Moja włosowa historia

Moje włosy od zawsze były długie. Mój Tata  powtarzał mi, że długie włosy są piękne. Jako dziecko nie mogłam ich ściąć (dopiero po I Komunii Św.) i szczerze ich nienawidziłam! Inne dziewczynki miały krótkie piękne fryzury, a ja zawsze miałam zapleciony warkocz... Bo co zrobić z włosami sięgającymi do połowy uda? Przyznam szczerze, że dopiero niedawno doceniłam to, że rodzice uświadomili mi, że długie włosy są piękne. Ale do głowy wchodziło mi to opornie...


Jakość zdjęć jest niestety słaba... nie posiadam lepszych, które obrazują moje włosy.

Od dziecka miałam gęstą czuprynkę :)





Tu włosy w wieku troszkę ponad 6 lat:



2 dni po I Komunii Św. poleciałam jak na skrzydłach do fryzjera. Ścięłam włosy na boba. Kucyk długich, zdrowych i pięknych włosów miałam przez wiele lat na pamiątkę. Nie powiem, byłam bardzo szczęśliwa mogąc nosić krótką fryzurkę! Gdy szłam do I Komunii Św. to moje włosy sięgały połowy uda. Nie mogę znaleźć zdjęcia, ale gdy tylko odnajdę to uzupełnię o nie moją włosową historię. Włosy były zdrowe, proste i lśniące.

9 lat- dwa dni po I Komunii Św.



Wakacje, 9 lat- włosy spokojnie odrastają



Włosy żyły własnym życiem aż w 5-tej klasie podstawówki ponownie je ścięłam. Tym razem jeszcze krócej niż w drugiej klasie.

11 lat, drugie radykalne ścięcie



Potem włosy rosły , a ja nic z nimi nie robiłam. Były dość gładkie i lśniące. 

1 klasa Gimnazjum:



Tu zaczyna się moja przygoda z prostownicą ;) Czupryna zaczynała się puszyć, włosy stawały się coraz bardziej szorstkie.  Zdjęcie z Komunii mojej Siostry. Włosy wyprostowane.

3 klasa gimnazjum:



Moje włosy nadal rosły, przed maturą pocieniowałam włosy dość mocno i ścięłam do łopatek. Spowodowane to było olbrzymim ich wypadaniem  i wielkim osłabieniem niewłaściwą dietą. Włosy wypadały po prostu garściami więc było to jedyne wyjście... Były okropnie przerzedzone, słabe i matowe. Wypadła mi połowa włosów. (Wykończyłam je niezdrową dietą).

3 klasa liceum, włosy ścięte podczas matur

Odrastające włosy. Widać jakie są matowe i suche. Były w okropnej kondycji...


Często bawiłam się w robienie grzywki, później tego żałowałam i zapuszczałam. Ale po pewnym czasie znów do głowy wpadał mi pomysł, by zrobić jednak grzywkę...


Dwa lata temu umyłam włosy szamponem koloryzującym do 6 myć w odcieniu rudym. Kolor wyszedł bardzo ładny, ale jak można się domyślić stopniowo znikał z moich włosów... Nigdy nie farbowałąm włosów farbami, za to na głowie miałam w swoim życiu bardzo ciemny brąz, jasny brąz i rudy. 

Tu włosy po rudej szamponetce, kolor już mocno zmyty


Moje włosy przed włosomaniactwem były często prostowane, bo nie mogłam znieść puchu, który ciągle mi się tworzył na głowie...

Tutaj włosy wyprostowane

Trudne początki włosomaniactwa, włosy bez prostownicy, widać jak były zniszczone i zaniedbane... Ten puch...


A tak wyglądają obecnie, po 1,5 miesiąca pielęgnacji :) Ich stan się poprawił, ale przede mną jeszcze daleka droga.
Ale najważniejsze, że zaczęłam świadomą pielęgnację! :)



Nie odzyskałam niestety ilości włosów, którą miałam kiedyś. Włosy są obecnie mocne i zdrowe, ale nie są już gęste... Licze na to, że to się zmieni! :)


30 komentarzy:

  1. no to powodzenia w dalszej walce:D !

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia w dalszym dbaniu o włosy , co nie jest proste :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję bardzo! Nic co cenne nie przychodzi w życiu łatwo :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę powodzenia! :) Włosy chyba szybko Ci rosną? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A rosną normalnie, mam wrażenie, że powoli... Ale pewnie to moje subiektywne odczucie i rosną przeciętnie :)

      Usuń
  5. szczerze ja na twoim miejscu nadałabym już kształt U podcinajac z 10cm... bo one sa juz za długie przytłaczają Cię,,

    U.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy zakończone w literę "U" bardzo mi się podobają- pewnie prędzej czy później to zrobię :) A jeżeli chodzi o długość- mam marzenie zapuścić włosy do 100cm :D więc jeszcze mi brakuje sporo... Teraz moje włosy mają 69cm więc nie są wcale takie długie :P

      Usuń
  6. Ciężką droge przebyły:) Ale widać że maja się coraz lepiej, sa mega gęste i długie:)
    Powodzenia w osiągnięciu wymarzonego celu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) gęste jednak nie są, może tylko tak wyglądają :(

      Usuń
  7. Piękna historia;) A włosy cudowne:)
    Obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne, długie, falowane !! masz bardzo ładne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. życzę powodzenia! ;) też jestem początkującą włosomaniaczką ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz naprawdę piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jeszcze im daleko niestety do takiego stanu jaki chcę osiągnąć :(

      Usuń
  11. Szkoda, że nie masz zdjecia z chwili komunii, z włosami do połowy uda :)

    Też swoje ścięłam, a miałam pewnie do bioder, po komunii, z powodu nieznajomości praw fizyki. Koleżance świeżo ścięte włosy tak ładnie falowały na wietrze. Wiec Henrietta zamiast machnąć głową mocniej poleciała do fryzjera i ścięła włosy na boba.

    Nie zrozumiałyśmy się z fryzjerką kiedy pytała mnie czy chcę włosy na pamiątkę i ich nie dostałam... :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja miałam długo koński ogon ściętych po Komunii włosów, ale teraz nie mam pojęcia co się z nim stało :P. Zdjęcia mam, ale włosy mam tam mocno pokręcone i zaplecione w wianek więc sięgają może do połowy pleców. Miałam coś a la luźnego koka ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz na prawdę piękne włosy i gęste włosy. Ja wykończyłam swoje włosy dietami, potem prostownicą i jeszcze farbowaniem chemicznym. Teraz jestem na etapie takim, że zapuściłam już naturalne i scięlam to co było pofarbowane i mam naturalne włosy do ramion (trwało to prawie 3!!!! lata)
    Marzę o włosach chociaż do połowy pleców, gęstych i zdrowych bo długie włosy do kwindesencja kobiecości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ja też moje kiedyś tak wykończyłam... Jak widać odrosły- wszystko jest możliwe tylko potrzeba samozaparcia i cierpliwości. Tego Ci właśnie życzę! Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. ale szybko ci rosną *.* cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  15. O borze zielony!
    Jak ja bym chciała, żeby moje włosy tak szybko wracały do kondycji (albo były bardziej podatne?) jak Twoje... :)
    Pozdrawiam, i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie to dziwne, na kazdym zdjeciu twoje wlosy maja inny odcien.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że odwiedziłeś/aś mojego bloga! Jeszcze milej będzie mi jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.Dziękuję serdecznie za każdy komentarz nie będący spamem. :) Zapraszam ponownie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Translate

Szukaj na tym blogu