Dziś postanowiłam zrobić drugie podejście do żelu lnianego :) Moje pierwsze doświadczenia z tym cudeńkiem można zobaczyć TUTAJ Efekty po drugim użyciu żelu lnianego :
Zapewne wiele z Was czytało już na blogach włosomaniaczek o siemieniu lnianym. Ja te małe niewinne zmielone ziarenka od dawna dodawałam do jogurtów, sałatek itp. Nie wpadłam jednak na to, że może ono posłużyć jako odżywka na włosy! :) Skuszona pozytywnymi opiniami postanowiłam wypróbować.
Moje włosy po szóstym olejowaniu, niestety bez użycia odżywki... Końcówki w strasznym stanie...
ps. Mam proste plecy, nie wiem dlaczego tak krzywo wyszły xD
Moc ziół jest niedoceniona. Oprócz masek/płukanek i toników, o których pisałam w poprzednim poście, zioła możemy również stosować wewnętrznie :) Na efekty trzeba poczekać min miesiąc.