Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje maski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje maski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 czerwca 2013

Najlepszy balsam do włosów - niedoceniany aloes

Witajcie!

Bardzo długo mnie nie było- studenci pewnie wiedzą o co chodzi. Pochłonęła mnie sesja, jeszcze trochę zaliczeń przede mną, ale jestem już coraz bliżej końca. 
Dziś chciałabym napisać o odżywce (a właściwie balsamie), która najlepiej sprawdziła się na moich włosach. Jest niepozorna, tania i nie spodziewałam się tak dobrych efektów na moich włosach.

A mowa o:

1. O produkcie

piątek, 23 listopada 2012

Moje kosmetyki do włosów cz.1

(post powstał dawno, w tej chwili pielęgnacja moich włosów wygląda inaczej)

Przyszedł moment, że postanowiłam wymienić produkty, których używam do pielęgnacji moich włosów. Nie wszystkie są trafionym zakupem więc łączę jedne z drugimi i wtedy działają lepiej :) Dodam też króciutkie oceny. Na zdjęciu nie ma kilku produktów, które posiadam, ale też o nich napiszę.



poniedziałek, 5 listopada 2012

Jak pielęgnuję swoje włosy? Obecne maski i odżywki cz.1

(Post powstał dawno, dziś pielęgnacja moich włosów wygląda inaczej)

Dziś na moich włosach znajduje się kilka produktów, które można kupić w normalnych sklepach kosmetycznych. Nakładam kilka naraz żeby szybciej je skończyć. Mam już upatrzone następne, ale dokonam zakupu, gdy obecne znikną z moich półek. Mam tak dużo kosmetyków, że muszę się śpieszyć z używaniem ich żeby data ważności się nie skończyła... Odżywki nie są skłądowo najlepsze, ale np. tą z schaumy i apteki babunii bardzo lubię. Ale zbytnio z efektów nie jestem zadowolona. Włosy dziś są dziwne, szorstkie i sztywne w dotyku...


Moje włosy po wyschnięciu:


wtorek, 23 października 2012

Olejowanie oliwą z oliwek i moja pielęgnacja włosów


(post pisany dawno, moja pielęgnacja włosów jest już trochę inna)

Kupiłam wczoraj oliwę z oliwek extra virgin, tłoczoną na zimno. Po otwarciu opakowania powitał mnie charakterystyczny dla oliwy zapach. Ja akurat średnio go lubię ;) Oliwa była względnie tania- w porównaniu do innych dostępnych. Kosztowała 14zł w Tesco (500ml). Nałożyłam ją na suche włosy- pasmo po paśmie. Zużyłam ok. 2 łyżek, zapach oliwy przestałam czuć, gdy nałożyłam ją już na włosy. Nie nakładałam jej na skórę głowy. 


Następnie pozostawiłam naoliwione włosy na noc. Rano umyłam je szamponem z czarnej rzepy (dwa delikatne mycia) i nałozyłam odżywkę Garnier Lśniące-Gładkie. Pozwoliłam włosom naturalnie wyschnąć. Rozczesywały się bardzo dobrze, nie było najmniejszego problemu. A oto moje włosy po drugim w swoim życiu olejowaniu:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Translate

Szukaj na tym blogu